Sześć osób, dla których rozstanie okazało się zbawienne

6 mar 2023

Bolt best breakups

Na górze róże

Na dole fiołki

Już się nie kochamy

Jak dwie oponki

Oto historie sześciu osób, które zerwały ze swoimi samochodami, aby żyć pełniej, szczęśliwiej i zdrowiej. 

Są wśród nich rodzice, prezesi i aktywiści na rzecz klimatu, ale łączy ich przekonanie, że życie bez posiadania własnego samochodu może zaoferować nam więcej niż nam się wydaje. 

Poznaj Hendrika, 30-letniego fotografa i ojca dwójki

Hendrik patrzył na przyszłość stereotypowo z pozycji typowego mieszkańca przedmieść, któremu do wygodnego życia potrzebne są dwa samochody w rodzinie. Życie Hendrika i jego rodziny zmieniło się jednak diametralnie, gdy postanowili zamieszkać w centrum miasta.

Ta decyzja pozwoliła Hendrikowi zrezygnować z jednego z dwóch rodzinnych samochodów i zamienić go na rower cargo, który okazał się o wiele bardziej praktycznym środkiem transportu w mieście. W skrzyni roweru zmieszczą się dzieci, pies, a nawet większe zakupy. Teraz do przedszkola wozi swoje maluchy właśnie rowerem, bo podróż samochodem przez zakorkowane miasto zajęłoby mu znacznie dłużej.

Hendrik wierzy, że jego dzieci mogą stać się pierwszym pokoleniem, któremu nie będzie zależało na zdobyciu prawa jazdy tuż po 18. Urodzinach. Być może za 10 lat rowery cargo będą bardzo popularnym środkiem transportu na ulicach wielu miast.

Więcej o Hendriku przeczytasz tutaj.

Oto Silvia, dbająca o ekologię trenerka kadry zarządzającej

Jako trenerka kadry zarządzającej specjalizująca się w zrównoważonej wydajności Silvia zawsze stawiała sobie za cel budowanie zespołów, dla których najważniejsi są ludzie i zrównoważony rozwój.

Pandemia COVID-19 i konieczność pracy zdalnej skłoniły Silvię do przemyślenia swoich zwyczajów komunikacyjnych. Zdała sobie sprawę, że nie chce już przyczyniać się do zanieczyszania środowiska. Podjęła decyzję o przeprowadzce do mniejszego miasta, po którym mogła poruszać się głównie pieszo i sprzedała swój samochód.

– Termin „zrównoważony” może odnosić się do wielu rzeczy. Kiedyś używało się go głównie w odniesieniu do klimatu, ale teraz możemy nazwać tak również osobę, która woli być bliżej natury i unika rozwiązań, które szkodzą środowisku, mówi Silvia. 

Aby wprowadzić swoje nowe zasady w życie spędza co najmniej godzinę dziennie na dworze i stara się wszędzie chodzić pieszo. W naszym przebodźcowanym świecie to dobry sposób na odstresowanie dla każdego z nas.

Więcej o rozstaniu Silvii z samochodem przeczytasz tutaj.

Oto Liina pracownica międzynarodowej firmy, która odkryła sposób na bogatsze życie towarzyskie

Patrząc na swój samochód, który przez 95% czasu stał nieużywany pod domem, ale ciągle potrzebował napraw i inwestycji, Liina zrozumiała, że nadszedł czas na zakończenie 13-letniego związku z jej Citroënem.

Liina miała poczucie, że nie żyje tak, jak powinna i nie chciała już świecić złym przykładem dla swojej nastoletniej córki. Rozstanie z samochodem sprawiło, że jej życie stało się znacznie bardziej zrównoważone i pełne. 

Nagle otworzyły się przed nią nowe możliwości. Po drodze z pracy, do której zaczęła jeździć rowerem, zaczęła spotykać starych znajomych, stała się bardziej towarzyska i odważyła się zapoznawać ludzi w środkach transportu miejskiego. Odkąd pozbyła się swoich czterech kółek, słyszy i mówi innym znacznie więcej komplementów niż kiedyś.

Liina nie zamierza nikogo zmuszać do rozstania z samochodem, jeżeli ktoś nie jest na to gotowy, ale chce inspirować ludzi swoim przykładem, bo już wie, ile wolności i radości może dać życie bez samochodu.

Więcej o nowym życiu Liiny przeczytasz tutaj.

Oto Kadri, przedsiębiorczyni z branży technologicznej, która obniżyła koszty życia i zwiększyła dzienną liczbę kroków

Kadri jest prezeską firmy technologicznej specjalizującej się w aplikacjach do nauki i dbania o zdrowie. Wchodząc na drogę do szczęśliwszego życia szybko zorientowała się że posiadanie własnego samochodu nie pasuje do jej przekonań na temat tego, jak chce żyć.

Kiedy Kadri mieszkała na przedmieściach jej rodzina posiadała aż dwa samochody, bo każdy z dorosłych jej członków musiał dojeżdżać do pracy na dwóch krańcach miasta, a do tego jedno z rodziców zawsze odwoziło córkę do szkoły.

Po przeprowadzce do centrum Kadri postanowiła pożegnać się ze swoim słodkim Fiatem 500. Decyzja ta zbiegła się z postanowieniem przejścia na minimalizm, co pozwoliło jej skupić się na tym, co w życiu ważne.

Teraz Kadri przemieszcza się po mieście głównie na hulajnogach elektrycznych, bo dzięki temu jest bliżej przyrody i może chłonąć zapachy poszczególnych pór roku. Do tego częściej bywa na świeżym powietrzu, co pozytywnie nastraja ją na cały dzień.

Więcej o historii Kadri przeczytasz tutaj.

Oto Anna-Greta, matka czwórki, która odzyskała czas dla siebie

Kiedy Anna-Greta urodziła trzecie dziecko, wiele miesięcy spędziła w domu, tak jak jej Subaru Legacy, które stało przez ten czas w garażu. Gdy wróciła do pracy, zdała sobie sprawę, że woli jeździć na rowerze, więc sprzedała samochód.

Dla niektórych brak samochodu przy czwórce dzieci może wydawać się koszmarem. Ta decyzja jednak znacznie uprościła życie Anny-Grety – odpadły jej ciągłe wizyty w myjni i drugi etat rodzinnego kierowcy. 

Nareszcie miała czas dla siebie, który wcześniej spędzała bezproduktywnie w korkach – obliczyła, że miesięcznie marnowała na to łącznie ponad sześć godzin. Anna-Greta wykorzystuje teraz wolny czas na rozwijanie swojej firmy technologicznej działającej w sektorze leśnym.

Więcej o historii Anny-Grety przeczytasz tutaj.

Oto Aivar, fan samochodów, który zamienił kierownicę na fotel pasażera

Aivar ma na liczniku 61 lat kolorowego życia. Zajmował się zawodowo sportem, bywał aktorem, przedsiębiorcą i mentorem. Pomógł wielu osobom rozwinąć ich potencjał i uwielbia być wśród ludzi.

Aivar kochał samochody i zmieniał je jak rękawiczki, ciągle wypatrując nowych modeli prosto z fabryki. W miarę upływu lat zdał sobie jednak sprawę, że największą wartością jest dla niego życie blisko innych ludzi. Teraz uważa, że posiadanie własnego samochodu stało się niemal kultem, który uzasadnia płacenie tak wysokiej ceny za iluzję wolności i wysokiej pozycji społecznej, jaką daje drogi samochód.

Decyzja Aivara o zamianie samochodu na transport publiczny zmniejszyła wydatki jego rodziny, a do tego teraz dociera na miejsce wypoczęty i zrelaksowany. W podróży zazwyczaj czyta książki.

Aivar rozstał się ze swoim samochodem nieco ponad rok temu i skutki tej decyzji do dzisiaj go zachwycają. Mówi o sobie, że z nieszczęśliwego kierowcy stał się szczęśliwym pasażerem i cieszy się, że świadomie podjął tę przełomową decyzję. – Moje osobiste doświadczenie pokazało mi, że ludzie rozwijają się, gdy odważą się wyjść ze swoich stref komfortu, mówi Aivar.

Więcej o Aivarze i jego rozstaniu z samochodem przeczytasz tutaj.

Odkrywanie lepszego sposobu na życie

Niewiele wynalazków miało tak wielki wpływ na ludzi w XX wieku jak prywatny samochód. Postrzegany jako przepustka do niezależności, co doprowadziło do szybkiego wzrostu liczby samochodów na całym świecie

Chcesz poczuć się dorosły? Zrób prawo jazdy i… kup swój pierwszy samochód – to wciąż aktualne przekonanie panujące wśród wielu osób. Pojawiają się jednak odmienne zdania na ten temat dzięki ustanowieniu przez miasta stref wolnych od samochodów i historiom ludzi, jakie możesz przeczytać powyżej.

Jednocześnie coraz więcej ludzi podejmuje decyzję o zerwaniu ze swoimi samochodami i zamianie własnego auta na transport publiczny, taksówki, hulajnogi elektryczne albo wybiera opcje współdzielenia przejazdów i pojazdów. 

W Bolt wiemy już, że oferowanie lepszych sposobów na poruszanie się po mieście niż własny samochód pozwala ludziom na rozstanie się ze swoimi czterema kółkami i pełniejsze korzystanie z życia, przebywanie częściej na dworze, wśród innych ludzi i na obniżenie kosztów życia. Rozstanie z samochodem otwiera nowe możliwości.

Jest więc światełko w tunelu (dla pieszych, a nie samochodów, ma się rozumieć).

Ostatnio dodane posty