W obiektywie Tõnu Tunnela: Od przestrzeni dla samochodów do przestrzeni dla ludzi

18 lip 2023

Wizja fotografa

Być może nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale miasto, w którym mieszkasz zostało zbudowane z myślą o samochodach. Ulice i parkingi mogą zajmować w nim aż do 80% przestrzeni. Wyobraź sobie, że niektóre z tych betonowych pustyń mogłyby być parkami lub promenadami.

Na całym świecie miasta zaczęły przeciwstawiać się prymatowi prywatnych samochodów.

Aby udokumentować zmiany zachodzące w miastach wysłaliśmy nagradzanego fotografa Tõnu Tunnela w podróż po Europie, ze zdjęć, które wykonał stworzyliśmy pierwszą galerię niezwykłych miejskich transformacji.

A teraz posłuchajmy, co ma do powiedzenia o tym projekcie sam Tõnu Tunnel, fotograf zafascynowany zmianami, jakie przechodzą współczesne miasta.

Q: Powiedz nam coś o sobie.

Jestem niezależnym fotografem architektury i interesuje mnie fotografowanie przestrzeni miejskich stworzonych przez człowieka.

Przez niemal połowę swojego życia obserwuję miasta, ich architekturę i urbanistykę. Przed podjęciem studiów na wydziale fotografii w estońskiej Akademii Sztuk Pięknych krótko studiowałem budownictwo na Politechnice w Tallinie. Mimo że ten kierunek jednak mnie nie wciągnął, to właśnie w tym czasie zrodziło się moje zainteresowanie budynkami i architekturą.

Dzięki temu, że mieszkam w Tallinnie mogę na co dzień obserwować bogactwo architektoniczne miasta, które obfituje zarówno w średniowieczne budowle zlokalizowane na Starówce, przemysłowe budynki z okresu ZSRR, architektoniczne wytwory z lat 90. nazywanych „kapitalizmem kowbojskim”, jak również inteligentne mikrolofty z drzwiami sterowanymi smartfonem. 

Dzięki obserwacji takich miejsc i nieodzownej gentryfikacji miasta, moja fascynacja urbanistyką przerodziła się w zawód. Mimo że najczęściej pracuję na zlecenie architektów, od czasu do czasu fotografuję na własny użytek stare budynki przeznaczone do rozbiórki lub takie, które przeszły spektakularną przemianę. Czuję pewną odpowiedzialność wobec talińskiej społeczności, aby dokumentować budynki, które popadają w niepamięć lub zyskują nowe oblicze.

Od Barcelony po Amsterdam: Dostosowanie się do pulsu różnych miast

Q: Opowiedz nam więcej o tym projekcie. Jakim środkiem transportu się poruszałeś? Jakie czekały Cię wyzwania? Które miasta okazały się dla Ciebie najciekawsze? 

Praca nad tym projektem była ciekawym eksperymentem, dzięki któremu mogłem lepiej zrozumieć, jak różne miasta wyglądają, jak żyją i jak oddychają. 

O ile po niektórych miastach bardzo łatwo jest się poruszać, w innych jest to uciążliwe.

Co ciekawe, ekscytacja z możliwości odwiedzenia nowego miasta każdego dnia szybko minęła i przywykłem do częstej zmiany otoczenia i zacząłem doceniać normalność miast. Realia tego projektu zmusiły mnie do zmiany rytmu i techniki pracy. Nauczyłem się szybciej fotografować i robić to dyskretniej.

Przestałem nawet korzystać ze statywu, aby lepiej wtopić się w tłum i wyglądać jak turysta. Dzięki temu nie przyciągałem zbytniej uwagi, gdy próbowałem złapać dobry kadr ulicy pełnej ludzi czy placu miejskiego.

Moja fotograficzna podróż obfitowała w wiele ciekawych momentów, od szybkiej nocnej jazdy po Barcelonie z lokalnym kierowcą, po zaproszenie na partyjkę gry w boule od francuskich staruszków, czy wiele ciekawych rozmów z przypadkowo poznanymi mieszkańcami miast, które odwiedziłem.

Najciekawsza w mojej podróży była jednak możliwość obserwacji niezwykłych transformacji miast, które zmieniły ulice wypełnione po brzegi samochodami w strefy dostępne tylko dla pieszych.

Zwiedzanie Paryża na rowerze elektrycznym okazało się niezwykłym doświadczeniem. Z kolei Kopenhaga szybko zdobyła moje serce i stała się jednym z moich ulubionych miast ze względu na swoje rozsądne podejście do ruchu drogowego.

Za to jazda rowerem po Amsterdamie była dość wymagająca i brakowało mi kopenhaskiej harmonii ulicznej.

Stopniowa ewolucja miast: od przestrzeni dla samochodów do miejsc dla ludzi

W jakich miastach zaszły największe zmiany? W których nadal warto byłoby coś zmienić? Jak możemy tworzyć więcej miast, w których ludzie będą czuli się swobodniej?

O ile trudno mi wytypować jakieś konkretne miejsca, byłem pod dużym wrażeniem transformacji, jaką przeszły Paryż i Amsterdam. Moim zdaniem, miasta, w których warto byłoby poprawić jeszcze to i owo, to Turyn, Madryt, Tallinn i Sztokholm.

Często jeżdżę na rowerze, więc z przyjemnością korzystałem z hulajnóg i rowerów elektrycznych wszędzie tam, gdzie były dostępne. Rozumiem jednak, że nie każdy czułby się swobodnie podczas jazdy pojazdami mikromobilnymi w nieznanym mieście.

Aby stworzyć miasto, które uwzględnia potrzeby mieszkańców i potrafi się zmieniać, potrzebujemy zieleni, odpowiednich środków transportu miejskiego dostosowanych do potrzeb różnych osób i bardziej humanistycznego podejścia do planowania przestrzennego.

Miasta jutra muszą dbać o inkluzywność, być dostępne i zrównoważone, a w centrum ich zainteresowania powinni znaleźć się ludzie, a nie samochody. Przeprowadzenie transformacji miejskich to zadanie nie tylko dla urbanistów. Zmiany wymagają wspólnych działań. Jako mieszkańcy miast możemy odegrać istotną rolę w kształtowaniu nowego oblicza miasta. Przecież miasta, w jakich chcielibyśmy żyć jutro, wymagają podjęcia działań już dzisiaj.

Zmiana może nastąpić szybciej, a dobrym punktem wyjścia będzie ograniczenie korzystania z prywatnych samochodów, częstsze chodzenie pieszo oraz/lub jazda na rowerze, a także korzystanie z transportu publicznego, z hulajnóg i rowerów elektrycznych i współdzielonych samochodów.

Zajrzyj do naszej galerii, aby przekonać się, jak tworzymy miasta dla ludzie, nie dla samochodów.

Ostatnio dodane posty